13 LUTEGO: TYBETAŃSKI DZIEŃ NIEPODLEGŁOŚCI

Każde państwo, niezależnie od aktualnego statusu politycznego, posiada swoje święto narodowe lub dzień niepodległości. 13 lutego 2013 r. minie 100 lat od historycznej proklamacji niepodległości, której dokonał XIII Dalajlama Tybetu – Thubten Gjaco.

13 lutego (trzeci dzień Tybetańskiego Nowego Roku), Tybetańczycy i pro-tybetańscy aktywiści na całym świecie obchodzą setną rocznicę Tybetańskiego Dnia Niepodległości.

W czasie, gdy w Tybecie już ponad sto osób zaprotestowało przeciwko chińskim władzom poprzez samopodpalenia, międzynarodowe obchody tego historycznego dnia będą wyrazem solidarności, nadziei i wsparcia dla pokojowej walki o wolność.


Zobacz: nagranie „Our Nation” Tendora i Lhadon – podsumowanie wydarzeń w Tybecie i znaczenie Tybetańskiego Dnia Niepodległości


Dowiedz się więcej:
W 1910 r. wojska mandżurskiej dynastii Qing rządzącej w Chinach najechały Tybet. XIII Dalajlama, Thubten Gjaco udał się na wygnanie. Po upadku dynastii, Tybetańczycy usunęli chińskie wojsko, a Dalajlama powrócił do tybetańskiej stolicy Lhasy. 13 lutego 1913 r. ogłosił proklamację niepodległości Tybetu: “jesteśmy małym, religijnym, i niepodległym narodem”. Jednocześnie ustanowił flagę narodową, system pocztowy, bankowy, podatkowy, zreformował system karny (m.in. zawiesił karę śmierci) oraz nawiązał kontakty z sąsiednimi państwami. Tybet utracił niepodległość 37 lat później, po inwazji wojsk Chińskiej Republiki Ludowej w 1950 r.

„W 1911 r. rewolucja w Chinach spowodowała chaos wśród żołnierzy stacjonujących w Tybecie – zbuntowali się i wykorzystali sytuację, aby odzyskać kontrolę nad krajem. Dziesiątego dnia piątego miesiąca Roku Wodnej Myszy (1912), Dalajlama opuścił Tybet i po tygodniu dotarł do klasztoru Samding, gdzie pozostawał przez miesiąc obserwując sytuację w Lhasie. Gdy przebywał Samding dotarł do niego list z aktem poddania się chińskiego Ambana [przedstawiciela rządu chińskiego]. Panczenlama przybył, aby spotkać się z Dalajlamą w Ralung a szesnastego dnia ósmego tybetańskiego miesiąca, Dalajlama wkroczył do Lhasy, gdzie gdzie witały go tysiące Tybetańczyków wypełniających ulice miasta. Po swoim powrocie ogłosił on proklamację, która zrywała wszystkie więzi z Chinami i ogłaszała Tybet niepodległym państwem.”
Źródło, "The 13th Dalai Lama Thubten Gyatso", Tsering Shakya

XIII Dalajlama Thubten Gjaco
POLSKIE TŁUMACZENIE TYBETAŃSKIEJ DEKLARACJI NIEPODLEGŁOŚCI

DEKLARACJA OGŁOSZONA PRZEZ JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚĆ XIII DALAJLAMĘ ÓSMEGO DNIA PIERWSZEGO MIESIĄCA ROKU WODNEGO WOŁA (1913)

Ja, dalajlama, najbardziej wszechwiedzący spośród tych, na których spłynęły łaski nauk buddyjskich, ja, któremu tytuł został w chwalebnej ziemi indyjskiej z łaski Pana Buddy nadany, przemawiam teraz do was, do Tybetańczyków wszystkich klas. Przekazuję Wam, co następuje.

Z terenów wspaniałej ziemi indyjskiej Budda prorokował, że kolejne wcielenia Awalokiteśwary, bodhisattwy miłosierdzia, poprzez kolejnych władców, od wczesnych królów religii aż po dzień dzisiejszy, będą dbać o dobrobyt Tybetu.

Za panowania mongolskich władców – wielkich Czyngis-chana i Altan-chana, za panowania dynastii Ming w Chinach i dynastii Qing w Mandżurii, współpraca Tybetu i Chin opierała się o świętą relację patron-kapłan. Kilka lat temu, chińskie władze na terenach Syczuanu i Yunnanu rozpoczęły starania zmierzające do opanowania naszego terytorium. Pod pretekstem kontroli ośrodków handlowych, sprowadziły liczne zastępy wojsk do centralnego Tybetu. Dlatego też wówczas wraz z moimi ministrami opuściłem Lhasę, udając się w stronę granicy tybetańsko-indyjskiej, żywiąc wciąż nadzieję telegraficznie wyjaśnić cesarzowi mandżurskiemu, iż stosunki istniejące pomiędzy Tybetem a Chinami nie opierały się nigdy na podległości jednego względem drugiego. Wojska chińskie podążały za mną z zamiarem schwytania mnie żywego lub martwego. Nie mając innego wyboru, przekroczyłem
granicę.

Po przybyciu do Indii słałem telegramy do cesarza. Jego odpowiedź na moje żądania została jednak przez skorumpowanych urzędników w Pekinie opóźniona. W międzyczasie cesarstwo mandżurskie upadło. Tybetańczycy byli zachęcani, aby wypędzić Chińczyków ze środkowego Tybetu. W międzyczasie udało mi się bezpiecznie powrócić do mojego prawowitego, świętego kraju a pozostałości chińskiej armii z Do Khan właśnie opuszczają nasze tereny we wschodnim Tybecie. Chiński zamiar kolonizacji Tybetu pod pozorem patronatu zbladł teraz jak tęcza na niebie.

Osiągnąwszy na powrót stan szczęścia i pokoju, przydzielam wszystkim z was następujące obowiązki, które wykonane winny zostać bez zwłoki:

1. Pokój i szczęście na tym świecie mogą być utrzymane tylko przez zachowanie nauk buddyjskich. Z tego względu kardynalnym jest zachowanie wszystkich instytucji buddyjskich w Tybecie, takich jak świątynia Jokhang i Ramoche w Lhasie, Samye i Traduk w południowym Tybecie czy trzech wielkich klasztorów.

2. Wielorakie szkoły buddyjskie w Tybecie powinny być zachowane w ich odrębnej i czystej formie. Nauczanie buddyzmu i medytacje powinny być prowadzone we właściwy sposób. Za wyjątkiem osób uprawnionych, administratorów klasztorów obowiązuje zakaz handlu, pożyczania pieniędzy, handlowania inwentarzem oraz podporządkowywania sobie cudzych poddanych.

3. Podczas pobierania podatków lub kontaktów z podległymi sobie obywatelami, przedstawiciele rządu tybetańskiego, zarówno cywilni jak i wojskowi, powinni wypełniać swoje obowiązki w duchu sprawiedliwego osądu, tak aby rząd mógł wzbogacać się, nie uderzając jednak w interesy obywateli. Wiemy, że niektórzy spośród przedstawicieli rządu centralnego rezydujący w regionie Ngari korsum w zachodnim Tybecie oraz Do Kham w Tybecie wschodnim zmuszają podległych im obywateli do zakupu dóbr po wysokich cenach i nakładając prawa transportowe, przekraczają prawa ustanowione przez rząd. Niektóre domy, majątki i ziemia należące do obywateli, pod pretekstem drobnych wykroczeń są konfiskowane a amputację kończyn stosuje się jako formę kary. Tak surowe kary są zabronione.

4. Tybet jest krajem o ogromnym bogactwie surowców mineralnych. Poziomem rozwoju naukowego nie dorównuje jednak innym państwom. Jesteśmy niewielkim, religijnym i niepodległym narodem. Aby dotrzymać kroku reszcie świata, musimy bronić naszego kraju. W świetle napaści ze strony obcych narodów, które miały miejsce w przeszłości, naszym obywatelom mogą stanąć na drodze pewne przeszkody, które oni sami muszą zlekceważyć. Aby strzec i utrzymać niepodległość naszego kraju, każdy powinien ciężko i dobrowolnie poświęcić się pracy. Nasi poddani zamieszkujący tereny przygraniczne powinni trwać na straży i poprzez specjalnego wysłannika informować rząd o wszelkich podejrzanych wydarzeniach. Nasi poddani nie powinni wzbudzać większych napięć pomiędzy dwoma narodami z powodu drobnych incydentów.

5. Tybet, choć słabo zaludniony, jest rozległym krajem. Niektórzy lokalni urzędnicy i posiadacze ziemi stają na drodze tym, którzy pragną rozwijać niezamieszkałe obszary, choć sami tego nie czynią. Ludzie o takich intencjach są wrogami państwa i naszego rozwoju. Od teraz wszelkie nieużytki wolno uprawiać każdemu obywatelowi. Podatki od tych ziemi nie będą pobierane przed upływem trzech lat; po tym czasie uprawiający ziemię zobowiązany będzie płacić podatek rządowi i właścicielowi ziemi każdego roku, proporcjonalnie do wysokości opłaty dzierżawnej. Ziemia będzie należeć do uprawiającego.

Kiedy uczynione zostanie wszystko to, o czym niniejszym powiedziałem, obowiązki względem rządu i ludzi zostaną wypełnione. List ten musi niniejszym zostać rozesłany i ogłoszony w każdej części Tybetu, a kopia powinna być trzymana w dokumentach urzędniczych każdego regionu.

Z Pałacu Potala.

(Pieczęć Dalajlamy)

Źródło: W.D. Shakabpa, „Tibet: A Political History