Rozwiązanie dla Tybetu

Protest SFT podczas Szczytu G20 w Brisbane, Australia
Trwający Szczyt G20 - najbogatszych państw i Unii Europejskiej jest szansą aby światowi przywódcy podjęli kwestię Tybetu, w kierunku konkretnych działań. Potrzebujemy wspólnego głosu – zarówno osób wspierających Tybet na całym świecie jak i światowych przywódców.

DZIAŁAJ: podpisz międzynarodową petycję do rządów państw G20:  http://unitefortibet.org/

(20.07.2014) Students for a Free Tibet (SFT) przygotowała animację pt. The Tibet Solution („Rozwiązanie dla Tybetu”). Narratorem jest Pema Yoko, Tybetanka urodzona w Wielkiej Brytanii i zastępca dyrektora SFT. Wideo zachęca ludzi na całym świecie do przyłączenia się do globalnej kampanii wzywającej do wielostronnych działań rządów wszystkich państw w sprawie Tybetu: www.TibetSolution.org


W ostatnich latach rząd chiński znacznie wzmógł naciski na światowych przywódców, aby zniechęcić ich do spotkań z Dalajlamą lub poruszania sprawy Tybetu, grożąc jednocześnie działaniami odwetowymi w sferze handlowej (1). Czterominutowy film SFT wyjaśnia, w jaki sposób rządy mogą wspólnie przeciwdziałać chińskiej taktyce zastraszania pojedynczych państw, dzięki której ChRL udało się skutecznie powstrzymać ożywione niegdyś rozmowy na temat Tybetu na szczeblu międzynarodowym. Ta wielostronna kampania rządowa ma na celu walkę z chińską strategią typu „dziel i rządź” i zwiększenie nacisków na Pekin w sprawie rezygnacji z represyjnej polityki względem Tybetu (2).

„Rząd chiński zachowuje się jak tyran. Nęka swoich obywateli, a jeszcze bardziej Tybetańczyków. Teraz chińscy oficjele robią, co mogą, aby zastraszyć nasze rządy i zmusić ich przedstawicieli do milczenia. A nasi przywódcy na to pozwalają. Dlatego? Czego się boją? Może obawiają się, że Chiny przestaną robić z nimi interesy? To mało prawdopodobne. Chiny przypominają wielkiego, złego wilka w bajce o trzech świnkach. Wilk nadyma się i dmucha, chcąc zburzyć domek świnek. Ale to puste groźby, ponieważ tak naprawdę Chiny nie mogą nas ukarać. Przecież potrzebują naszego biznesu i naszych pieniędzy. Zależy im tylko na międzynarodowym uznaniu” - mówi Pema Yoko, wicedyrektor Students for a Free Tibet. Pema wyjaśnia, w jaki sposób, mówiąc jednym głosem, światowi przywódcy mogą pomóc rozwiązać kryzys w Tybecie, a jednocześnie przeciwstawić się chińskiej hegemonii.

„A zatem, co jest rozwiązaniem dla Tybetu? Najwyższy czas, aby myślący podobnie szefowie i przedstawiciele rządów wspólnie ujawnili rzeczywistą słabość Chin i zaczęli działać razem na rzecz Tybetu zamiast podejmować niezależne działania w oderwaniu od wspólnoty międzynarodowej. Działając zgodnie z naszymi wspólnymi wartościami i zasadami demokracji, możemy odnieść sukces. Nie tylko mamy do tego prawo. To także jedyne mądre posunięcie” - dodaje Yoko. „Tylko wspólnie nasze rządy mogą uzyskać przewagę nad Chinami, której obecnie nie mają. Pekin odczuje w końcu presję międzynarodową zmuszającą go do rozwiązania kryzysu w Tybecie. A wielostronny charakter tego podejścia zapewni rządom całego świata skuteczniejszą ochronę przed represyjną odpowiedzią Chin. Sytuacja Tybetańczyków jest dziś najtragiczniejsza od dziesięcioleci. A jednocześnie świat ma przed sobą najbardziej praktyczne rozwiązanie tego problemu. Czas zjednoczyć się dla Tybetu.”

Film Tibet Solution powstał w odpowiedzi na bezprecedensową serię samospaleń Tybetańczyków. Od 2009 roku co najmniej 131 z nich wybrało śmierć w płomieniach na znak protestu przeciw polityce Chin. Od stycznia 2014 zanotowano już sześć takich przypadków (3). W odpowiedzi na te rozpaczliwe protesty Chiny nasiliły represje z użyciem wojska w wielu miastach i klasztorach: odcięto im łączność ze światem, a chińscy funkcjonariusze aresztowali członków rodzin sprawców samospaleń, których skazano następnie na długoletnie wyroki. Zablokowano także dostęp zagranicznych dziennikarzy do Tybetu.

„Pema i my wszyscy ze Students for a Free Tibet zrobiliśmy ten film, ponieważ pragniemy, aby cały świat wiedział, co można zrobić, aby odmienić los Tybetu. Najwyższy czas, aby światowi przywódcy odzyskali głos i uznali, że działając wspólnie, odważnie i zgodnie z zasadami, mogą położyć kres jednemu z najdłuższych w dziejach świata pasmu krzywd i niesprawiedliwości. Że mogą opowiedzieć się po właściwej stronie historii” - powiedziała Tenzin Dolkar, dyrektor wykonawcza Students for a Free Tibet.

1. Sankcje ze strony Chin: Niedawno premier Norwegii nie zdecydował się na spotkanie z Dalajlamą, obawiając się, że Chiny utrzymają embargo na zakup łososia norweskiego, które trwa od przyznania Liu Xiaobo Pokojowej Nagrody Nobla.
2. W listopadzie 2012 r. wraz z innymi czołowymi organizacjami wspierającymi Tybet rozpoczęliśmy kampanię pod hasłem World Leaders Unite for Tibet na rzecz zjednoczenia światowych przywódców na rzecz Tybetu w odpowiedzi na bezprecedensową falę samospaleń.

3. Wojskowa okupacja Tybetu przez Chiny trwa już ponad 60 lat, czyli od czasu oficjalnej zapowiedzi inwazji Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej w 1950 r. W Tybecie pod okupacją chińską wybuchły trzy powstania, w dużej mierze oparte na strategii niestosowania przemocy: w 1959 r., w latach 1988-99, a ostatnie w roku 2008. Niedawne samospalenia nastąpiły w odpowiedzi na stłumienie przez Chińczyków pokojowego powstania z 2008 roku, po którym tysiące Tybetańczyków trafiło do więzienia lub zaginęło bez wieści.

Postęp na arenie międzynarodowej: W dniu 10 grudnia 2012 r. była Podsekretarz Stanu i Specjalny Koordynator ds. Tybetańskich, Maria Otero, wygłosiła wystąpienie podczas obchodów Dnia Praw Człowieka w Unii Europejskiej, w którym przywołała kryzys w Tybecie jako okazję do partnerskich działań USA i UE na rzecz „wspólnego zaangażowania strategicznego”. Następnie dodała: „Rządy niektórych państw europejskich, w tym Niemiec, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Czech i Polski, dały doskonały przykład, wspólnie wzywając władze chińskie do podjęcia działań w sprawie pogarszającej się sytuacji w zakresie praw człowieka w Tybecie”.

Tłum. Piotr R.