Sytuacja praw człowieka w Tybecie w 2014 roku

Tibetan Centre for Human Rights and Democracy (TCHRD) 2014 Annual Report
Według raportu organizacji Freedom House, Tybet znalazł się na liście 12 najgorszych państw i terytoriów na świecie z 51 państ i terytoriów uznanych jako „pozbawionych wolności”, jeśli chodzi o prawa polityczne wolności obywatelskie. Więcej informacji:

Poniżej publikujemy podsumowanie sytuacji w Tybecie według raportu rocznego Amnesty International, Human Rights Watch oraz Tibetan Center for Human Rights and Democracy.

Amnesty International:
Etniczni Tybetańczycy nadal doświadczają dyskryminacji i ograniczenia praw do wolności wyznania, słowa, zrzeszania się i zgromadzeń. Kilku ważnych tybetańskich mnichów, pisarzy i aktywistów zostało zatrzymanych. Jak podają źródła, w sierpniu policja i służby bezpieczeństwa zastrzeliły tybetańskich demonstrantów w Garze w prowincji Syczuan, gdzie zebrali się, by protestować  przeciwko aresztowaniu jednego z lokalnych liderów. Co najmniej cztery osoby zmarły na skutek odniesionych ran, a jedna popełniła samobójstwo w areszcie. W 2014 r. w rejonach zamieszkanych przez Tybetańczyków siedem osób dokonało samopodpalenia na znak protestu przeciw represyjnej polityce władz, na skutek czego co najmniej dwie z nich zmarły. Od marca 2011 r. liczba znanych przypadków samospaleń wzrosła do 131. W niektórych z nich władze oskarżyły krewnych i przyjaciół ofiar o rzekome „podżeganie” lub „pomocnictwo” w dokonaniu tych aktów. W niektórych powiatach rodzinom osób, które dokonały samospalenia lub tych, którzy uczęszczali na nauczania Dalajlamy, sympatyzowali z tzw. „kliką Dalajlamy” albo miały „zagraniczne powiązania”, odmówiono dostępu do wyżej postawionych stanowisk lub możliwości kandydowania w lokalnych wyborach.

Więcej informacji: http://amnesty.org.pl/uploads/media/Raport_roczny_2015_PL_wybór_ost.pdf

Human Rights Watch:

Od początku 2014 r. liczba samospaleń dokonanych przez Tybetańczyków w proteście przeciwko represjom ze strony rządu chińskiego wydaje się maleć. Władze chińskie karały rodziny ofiar i ich rdzenne społeczności za podżeganie do tych protestów lub domniemane zaangażowanie w przygotowania do nich wyrokami więzienia, wysokimi grzywnami oraz ograniczeniem wolności.

Chińczycy nie tolerowali również pokojowych demonstracji organizowanych przez Tybetańczyków, odpowiadając ciężkimi pobiciami i aresztowaniami na protesty przeciwko eksploatacji złóż na ziemiach uznawanych za rdzennych mieszkańców Tybetu za święte oraz w odpowiedzi na zatrzymania miejscowych przywódców tybetańskich. Zgodnie z doniesieniami prasowymi, w czerwcu policja pobiła, a następnie zatrzymała Tybetańczyków biorących udział w demonstracji przeciwko eksploatacji pokładów miedzi na południowo-zachodnich rubieżach prowincji Junnan. Natomiast w sierpniu funkcjonariusze z prefektury Ganzi w Syczuanie otworzyli ogień do tłumu nieuzbrojonych demonstrantów protestujących z powodu zatrzymania przywódcy wioski. W czerwcu tego samego roku władze zwolniły po sześciu latach reżysera Dhondupa Wangchena, który trafił do więzienia za potajemne nakręcenie filmu dokumentującego życie codzienne w Tybecie.

Chińska polityka masowych przesiedleń Tybetańczyków przyniosła dramatyczną zmianę tradycyjnego sposobu życia rdzennych mieszkańców tych terenów, a w niektórych przypadkach spowodowała zubożenie tybetańskich rodzin lub wręcz uzależnienie od państwowych subwencji. Od 2006 roku ponad 2 miliony Tybetańczyków, zarówno rolników, jak i pasterzy, zmuszono do zmiany miejsca zamieszkania w wyniku narzuconego przez rząd chiński odnowienia lub budowy nowych domów w Tybetańskim Regionie Autonomicznym (TRA). Setki tysięcy pasterzy-koczowników zamieszkujących wschodnie tereny Wyżyny Tybetańskiej przesiedlono bądź przeniesiono do tzw. nowych osiedli socjalistycznych (New Socialist Villages).

Więcej informacji: http://www.hrw.org/world-report/2015/country-chapters/china


Tibetan Centre for Human Rights and Democracy:

Pomimo zapowiadanych reform, sytuacja praw człowieka w Tybecie stale ulega pogorszeniu. W szczególności dotyczy dotyczy to śmierci w więzieniu, zbiorowego karania, ograniczania wolności zgromadzania się i stowarzyszania.

Tybetańscy więźniowe często narażeni są na tortury, bicie i odmawianie dostępu do opieki medycznej. W 2014 r. rosnąca liczba Tybetańczyków zginęła w wyniku warunków w więzieniu. Przykładem jest Tenzin Czoedrak, który w momencie wydania rodzinie „ze względów medycznych” miał połamane wszystkie kości w stopach. Zmarł dwa dni później.

ChRL poszerzyła swój repertuar kar wymierzanych w Tybetańczyków, ogłaszając że całe rodziny i wioski będą poddawane karom jeśli wywodzić się będą znich osoby dokonujące protestów poprzez samospalenie lub będą uczestniczyć w wydarzeniach religijnych. Tybetańczycy, którzy protestowali przeciwko arbitralnym aresztowaniom lub nielegalnemu wydobyciu [zasobów] w Tybecie, doświadczali brutalnych represji.

Raport wskazuje także na stałe i systemowe problemy związane z opieką zdrowotną i edukacją w Tybecie. Analizując dane ChRL za 2010 r,. TCHR odnotowało niepokojący trend – według większości statystyk, opieka zdrowotna na terenach tybetańskich jest gorsza niż niemal wszędzie w Chinach. Podobnie sytuacja dotyczy dostępu i jakości edukacji.

Więcej informacji: http://www.tchrd.org/2015/02/annual-report-2014-human-rights-situation-in-tibet/